poniedziałek, 19 września 2011

Audycja nr 7 - Boys & Girls, 18.09.2011

Playlista:
1. Reamonn - Supergirl (Tuesday)
2. Skunk Anansie - My Ugly Boy (Wonderlustre)
3. Sorry Boys - Cancer Sign Love (Hard Working Classes)
4. Jeff Buckley - Yard of Blonde Girls (Sketches For My Sweetheart The Drunk)
5. Blur - Girls & Boys (Parklife)
6. Agua de Annique - My Girl (Air)
7. Björk - Venus as a Boy (Debut)
8. Ms. No One - Back Shelf Girl (The Living Room)
9. Drugstore Fanatics - The Boy (What's Born in Basement)
10. PJ Harvey - No Girl So Sweet (Is This Desire?)
11. Garbage - Stupid Girl (Garbage)
12. Flunk - Kemikal Girl (Morning Star)

Wątkiem przewodnim wczorajszej audycji byli Chłopcy oraz Dziewczęta - przeplatani w różnych kombinacjach. Udało mi się zmieścić wyjątkowo dużo kawałków ;)
Jako, że lato powoli się kończy i nadchodzi jesień i zima, na długie i chłodne wieczory oraz mroźne poranki polecałam zimową płytę Ms. No One z kawałkiem Colder.
W Muzycznym Undergroundzie zawitali do nas goście zza oceanu - zespół Drugstore Fanatics ze swoją balladą The Boy. Ze strony zespołu można pobrać za darmo debiutancki krążek zrodzony w piwnicy, żeby posluchać pozostałych utworów. Polecam!

wtorek, 13 września 2011

Audycja nr 6 - Świet(l)na audycja, 11.09.2011

Playlista:
1. Anathema – Dreaming Light (We're Here Because We're Here)
2. Porcupine Tree – Collapse the Light Into Earth (In Absentia)
3. Tworzywo Sztuczne – Awaryjne Światła (Wielki Ciężki Słoń)
4. Isis – False Light (Oceanic)
5. Indukti – Shade (S.U.S.A.R.)
6. Flykkiller – Shine (Experiments in Violent Light)
7. Archive – Lights (Lights)

To była świet(l)na audycja! Po problemach technicznych udało się wrócić do studia! I do tego bez gości ;)
RockDivą tego odcinka została Pati Yang, a zaprezentowałam jej elektroniczne wcielenie w duecie ze swoim mężem - znane jako Flykkiller. Poza numerem Shine, który puszczałam w niedzielę, polecam zapoznać się również z tym kawałkiem.

niedziela, 4 września 2011

Przerwa techniczna!

4.09. audycja nie odbędzie się z powodów technicznych. Nie dostrajajcie odbiorników!

Wracam za tydzień! ;)

wtorek, 30 sierpnia 2011

Audycja nr 6 - zROCKowAna prezentuje Uda, 28.08.2011

Playlista:
1. Uda - Umyjcie węgiel (Hurtownia Przebiśniegów)
2. Uda - Yeti na tropach Tomka (Witaj Pokarmie)
3. PJ Harvey - Legs (Rid of Me)
4. Blur - Battery in your leg (Think Tank)
5. Archive - Take my head (Take My Head)
6. Uda  - Edward Penisoręki (Witaj Pokarmie)
7. Tool - Hooker with a penis (Aenima)

Zgodnie z zapowiedzią w ostatniej audycji usłyszeliście wywiad z zespołem Uda, który zarejestrowałam 21.08. przed ich koncertem w warszawskim klubie Sen Pszczoły. Z wywiadu dowiedzieliście się m.in: skąd pochodzi nazwa zespołu, jak powstaje ich muzyka oraz skąd chłopaki biorą pomysły na swoje odjechane tytuły.
Tematem przewodnim audycji były Uda oraz inne części ciała, tak żeby wpasować się w UDAny wątek. W środku audycji zaprezentowałam Wam stary kawałek formacji Archive z ich drugiej płyty: Take my head z hipnotyzującym wokalem Suzanne Wooder.
Zwycięzcą konkursu został Szymon N., który jako pierwszy udzielił odpowiedzi na pytanie zespołu i to on otrzymuje ich najnowszą płytę Witaj Pokarmie (gołąb pocztowy już poleciał). Jeśli spodobała Wam się twórczość Ud i zazdrościcie Szymonowi, to na pociechę możecie pobrać za darmoszkę kilka UDAnych kawałków.
A tutaj można odsłuchać wywiad: (jest dość cicho)


piątek, 26 sierpnia 2011

UDana aUDycja - zapowiedź

Po krotkiej przerwie zROCKowAna wraca na antenę!
I to nie sama, a z Udami, poniewczasie. cUDownie!
Wywiad się UDał i posłuchamy go w najbliższej aUDycji 28.08.
Jak narodził się zespół Uda? Skąd muzycy biorą tak niebanale pomysły na tytuły piosenek jak: Kobieta-karburator, Człowiek-gulasz zadaje decydujący cios lutownicą czy Umyjcie węgiel? Tego i jeszcze więcej dowiecie się słuchając Radia Aktywnego w niedzielę. Całość okraszona będzie dużą dawką  absUrDu. Do wygrania również najnowsza płyta formacji, więc słuchajcie uważnie od godziny 21:00!


niedziela, 21 sierpnia 2011

zTYMowana - zapowiedź audycji

Niestety dziś (21.08.) audycja zROCKowAna się nie odbędzie... przynajmniej nie w takiej formie, jak zazwyczaj! Tym razem antena Radia Aktywnego po godzinie 21:00 zostanie zTYMowana!
Ja udaję się na koncert zespołu UDA, żeby zrobić dla Was wywiad, a w zastępstwie audycję poprowadzi Marcin Tym-Czarnocki z audycji T-tajm!
Zapraszamy do słuchania i trzymajcie za mnie kciuki lub... do zobaczenia na koncercie!


poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Koncert Pepsi Rocks prezentuje: Thesis + Forma, 9.08.2011

I odbył się zapowiadany od paru tygodni koncert w Hard Rock Cafe. Tym razem na scenie mogliśmy zobaczyć dwie młode warszawskie kapele, które właśnie łapią wiatr w żagle by wypłynąć na szerokie wody.
Mimo tego, że to środek tygodnia, w klubie zgromadziła się całkiem duża publiczność. Wysokie ceny w barze równoważył darmowy wstęp.

Koncert miał rozpocząć się po godzinie 21., a wystartował jak zwykle z lekką obsuwą. Na przystawkę: Forma.

Zespół Forma jest mi skądinąd znany i bynajmniej nie było to moje pierwsze z nim spotkanie. Również nowy materiał nie jest dla mnie niespodzianką, gdyż słyszałam go już na żywo, ostatnio jednak akustycznie. A powrót do elektrycznego grania chłopcy zaliczyli w wielkim stylu.  Występ trwał trochę ponad 40 minut, a materiał brzmiał świeżo i spójnie, pomimo różnorodności kawałków. Nowe numery tria, takie jak Void, Maligna  czy Verify kipią energią, z kolei Potrayer i The Barber of Siberia to skomplikowane utwory, zaskakujące wielością zastosowanych patentów. Były również wolniejsze utwory, "ballady", jeśli można tu zastosować takie określenia: As I Fall i Find Yourself. Ale i starsze numery wpasowały się w set idealnie. Na scenie widać było moc, zespół utrzymywał też kontakt z publicznością - również tą niewidzialną, bo cały koncert transmitowany był na żywo w Antyradiu. Zaskoczeniem dla tych, którzy znali zespół wcześniej mogło być to, że wszyscy trzej muzycy mają teraz swoje partie wokalne, co sprawia bardzo dobre wrażenie. Powiedzieć, że byli w formie to za mało - muzycy byli po prostu w swoim świecie. Brakowało jednak jakby drugiego gitarzysty - co nie znaczy, że zespół brzmiał źle czy niepełnie - mam tylko wrażenie, że druga gitara jeszcze lepiej wypełniłaby muzyczną przestrzeń.
Rozbudowane kompozycje, zmiany tempa i połamane dźwięki to chyba to, co najlepiej określa muzykę Formy. Nowy materiał jest przy tym również niesamowicie melodyjny, co jednak nie czyni go przystępnym dla przeciętnego słuchacza. Czy to źle? I tak i nie. I nie nazwałabym tego muzycznym pierdem. Wysublimowana muzyczna FORMA. I kogut! Tyle.
Moi faworyci spośród nowego materiału to: Maligna, Void, Find Yourself, As I Fall.
Tutaj fotorelacja z koncertu.

W kategorii przystawek była to naprawdę pierwsza klasa i tylko zaostrzyła apetyt.
Po dłuższej przerwie przyszła pora na danie główne, ktorym tego wieczoru miało być Thesis.
Próbowałam już wcześniej tego dania, wtedy jednak podane było na zimno (unplugged) i byłam naprawdę oczarowana. We wtorek wieczorem Thesis podano na gorąco! Niestety część publiczności opuściła salę - w końcu był środek tygodnia. To jednak nie zraziło muzyków i dali z siebie wszystko. Poza znanymi z pierwszego albumu utworami Like a Child czy Leaving Physical zespół zaprezentował, jak mniemam, część nowego materiału na kolejny krążek. Wokalista wyglądał jak w transie - zamykał oczy i delikatnie poruszał się w rytm muzyki. Sprawiało to naprawdę niesamowite wrażenie, jego głos świetnie też wpasowywał się w tę mroczną, skądinąd muzykę. Mroczną, ale nie ponurą. Warszawski kwintet zagrał z werwą, salę wypełniała kakofonia dźwięków. Miałam jednak wrażenie, że gitara prowadząca chwilami była za cicho, perkusista rzeczywiście mocno wali. Muzyka Thesis wprowadziła słuchaczy w swoisty klimat. Powoli zanurzaliśmy się w magiczną krainę... Był i post i progres i psychodela. Żałuję tylko, że nie usłyszałam Persephony, no ale nie można mieć wszystkiego. Ważne, że Thesis smakuje również na ciepło, choć latem wolę chyba zimne dania...
Fotorelacja.